1. Opakowanie powstaje za późno
Większość ludzi najpierw nagrywa film, a tytuł i miniaturkę wymyśla na końcu, kiedy wszystko jest już zmontowane. Wtedy opakowanie opisuje to, co wyszło, zamiast obiecywać coś, po co ktoś chce kliknąć.
Ja robię odwrotnie. Zanim napiszę scenariusz, mam tytuł i pomysł na miniaturę. Opakowanie ustala obietnicę, a film ma ją dowieźć. Film nagrany bez opakowania zwykle próbuje powiedzieć pięć rzeczy naraz.
Tytuł ma odpowiadać na pytanie „dlaczego mam to obejrzeć?”, a nie „o czym to jest?”. „Wdrożenie CRM” mówi, o czym jest film. „Jak odzyskać 2 godziny dziennie dzięki CRM?” daje powód, żeby go włączyć.
Miniatura ma być prosta i czytelna w ułamku sekundy, także na telefonie. Nie powtarza tytułu, tylko go uzupełnia: tytuł mówi jedno, miniatura pokazuje drugie, a razem budzą ciekawość. Jak zrobić taką miniaturkę krok po kroku, pokazuję w poradniku jak zrobić miniaturkę na YouTube.
2. Film trafia do niewłaściwych ludzi
Możesz mieć dobry film, który ogląda zła grupa. Ludzie klikają, nie znajdują tego, czego szukali, i szybko wychodzą. Taki film YouTube pokazuje coraz rzadziej.
Zadaj sobie jedno pytanie: kto dokładnie ma ten film obejrzeć i co ma zrobić po obejrzeniu? Jeśli odpowiadasz „wszyscy”, trudno będzie napisać tytuł, który kogokolwiek zatrzyma.
Na kanale biura podatkowego, z którym współpracuję, jeden film zebrał ponad 500 tys. wyświetleń i został celowo ukryty, bo przyciągał ludzi spoza grupy docelowej. W drugą stronę też to działa. Widziałem film, który miał 70 wyświetleń, a po nim 8 osób zapisało się na bezpłatną rozmowę z firmą, która go opublikowała. Liczy się to, kto ogląda.
3. Sama wartość nie wystarcza
Wartościowy film to za mało, jeśli widz nie wie, po co ma go obejrzeć teraz. Ludzie nie szukają wartości ogólnie. Szukają rozwiązania swojego problemu albo odpowiedzi na pytanie, które ich męczy.
Dlatego pierwsze zdania filmu muszą potwierdzić obietnicę z tytułu i miniatury. Jeśli tytuł obiecuje odpowiedź, a pierwsze pół minuty to przedstawianie się i długi wstęp, widz wyjdzie, zanim dojdziesz do sedna.
Sprawdź to w YouTube Studio na wykresie utrzymania widzów. Duży spadek w pierwszych 30 sekundach najczęściej znaczy, że początek nie zgadza się z tym, co obiecało opakowanie.
4. Temat, którego nikt nie szuka
Najczęstszy błąd przy wyborze tematu to nagrywanie tego, co Ty chcesz powiedzieć, zamiast tego, co ktoś chce usłyszeć. Temat, który nikogo nie dotyczy, nie dostanie wyświetleń nawet z najlepszą miniaturką.
Najprostsze źródło tematów masz w skrzynce. Wypisz pytania, które klienci zadają Ci przed zakupem: ile to kosztuje, czy to ma sens w ich sytuacji, ile to trwa. Każde takie pytanie to gotowy temat, bo wiesz, że ktoś czeka na odpowiedź.
Jak zebrać z takich pytań pięćdziesiąt tematów, pokazuję krok po kroku w poradniku jak znaleźć tematy na YouTube.
Dlaczego algorytm sprawdzam na końcu
Kiedy film nie ma wyświetleń, najłatwiej powiedzieć, że algorytm go nie lubi. Tylko że algorytm reaguje na to, co robią widzowie: czy klikają i czy zostają. Jeśli któraś z czterech rzeczy wyżej nie działa, zmiana godziny publikacji albo tagów tego nie naprawi.
Kiedy film słabo idzie, sprawdzam w tej kolejności:
- temat: czy ktoś go szuka i czy dotyczy moich odbiorców,
- odbiorca: czy film trafia do ludzi, dla których go zrobiłem,
- opakowanie: czy tytuł i miniatura dają powód do kliknięcia,
- początek: czy pierwsze zdania potwierdzają obietnicę,
- wartość: czy widz dostał to, po co przyszedł.
Dopiero gdy to wszystko jest w porządku, patrzę na resztę. Jeśli chcesz, żebym sprawdził tak Twój kanał, robię to w audycie kanału YouTube.